sobota, 5 października 2013

Rozdział 3

Spojrzałam w lustro a na nim pisało : TWÓJ KONIEC JUŻ SIĘ ZBLIŻA ..  
- Haha bardzo śmieszne dziewczyny .. - powiedziałam i wyszłam z łazienki walnęłam się na łóżko i spojrzałam na zekarek wskazywał on 24:45 więc stwierdziłam że się położę spać zgasiłam światło i weszłam pod kołdrę a po chwil zasnęłam ...



                                                              *Oczami Justina *
Właśnie wracałem z Rayanem z Londynu byłem normalnie wykończony 
- Ej stary słyszałem że jakaś nowa laska , ma dojść do naszej szkoły - powiedział uśmiechnięty Rayan 
- Aż taki podekscytowany jesteś czy co ? - sytałem 
- Niee po  prostu , wiesz co się okazało że to jest siostra Nicolasa i Jackoba 
- Coo nie pierdol - powiedziałem byłem serio zdziwiony serio on siostrę sprowadza teraz w tym momęcie
- No nie pierdole mówię serioo - powiedział Rayan 
- Nie no on się nią nie boi że coś się jej może stań ? - spytałem 
- A tak po pierwsze to ile ona ma lat ? - zapytałem zaciekawiony 
- No 16 i ma na imię Neomi .. - powiedział 
- Cooo ? Ta Neomi ? Neomi Black ? - spytałem i gwałtownie za chamowałem samochód 
- No , moja pierwsza reakcja była taka sama jak twoja - powiedział 
- Ej ale na serio to ta Neomi ? -spytałem 
- No Jezu stary no to ta Neomi , Neomi Black ! - powiedział wkórzony 
- Ja też się zdziwiłem , po co oni chcieli ją tu sprowadzić , no po co przecież to nie spodoba się Drakenom - powiedział Rayan 
- Dobra dajmy już spokój - powiedziałem i zakończyłem naszą rozmowę o tej Neomi gdy dojechaliśmy do Nicolasa wysiadłem razem z Rayanem z samochodu i weszliśmy do domu odrazu nasz przywitali Nicolas,Jackob,Katy,Catrin 
- I coo ? - spytała Catrin 
- Jak na razie zawarlismy z nimi sojusz - powiedział Rayan na co oni się uśmiechneli
- Jak na razie - powtórzył znowu zły Rayan 
- O co ci znów chodzi ? -spytał Nicolas 
- O co mi chodzi ! O to po co ją tu sprowadziliście przez nią będą same problemy ! - syknął Rayan 
- Stary musieliśmy ! Przecież saniedługo jej 18 urodziny kurwa musieliśmy zrozum ! - powiedział wkurzony Nicolas 
- Dobra chłopcy wyluzujcie , pogadamy jutro - powiedziała Katy 
- Katy ma rację , weście się nie kłóćcie bo to nic  nie da w tej sprawie tylko ją pogorszycie . - powiedziałem nagle zły , nagle usłyszeliśmy jakiś trzask 
- O kurwa !- powiedział Nicolas i szybko pobiegliśmy na górę zobaczyliśmy w korytarzu zobaczyliśmy jednego wampira z Draken'ów 
- Czego chcesz ? - spytałem a moje kły gwałtownie się wysunęły 
- Doszły mnie słuchy że jest tu pół człowiek i pół wampir , więc przyszedłem to sprawdzić .- powiedział i uśmiechnoł się szydersko był tak obrzydliwy że żygać mi się chciało na sam jego widok wamipry Draken'ów mieli wszystkie ostre zęby , nie tak jak my tylko dwa ale mniejsza z tym 
- I co ? - spytał Nicolas 
- Nie jak na razie nie m,a tu żadnego człowieka i wpół wampira , więc macie szczęście , nie obawiajcie się za niedługo was znów odwiedzę .. - powiedział i wyskoczył przez okno 
- Dobra idę zobaczeć do Neomi czy śpi - powiedziała Katy i poszła razem z Casidy do pokoju Naomi 
- Mówiłem - powiedział Rayan na co Nicolas przywarł go do ściany i podniusł go do góry 
- Zrozum kurwa wkońcu ! Nie pozwoliłbym jej umrzeć przy jej  przemianie, musiałem ją tu przyprowadzić i za wszelką cenę będę ją chronić zrozumiałeś !! - wysyczał zły Nicolas na co Rayan tylko kiwoł głową widziałem że dziewczyny przypatrują się tej scence Nicolas dalej nie puszczał Rayana 
- Nicolas przestań - powiedziała Casidy  i podleciała szybko do Nicolasa i pociągneła go do  tyłu Nicolas puścił Rayana a ten upadł na ziemię Nicolas zeszedł na dół a za nim Jackob i Katy 
- Rayan on chcę ją ochronić pomuc jej żeby ją nie dopadli  Drakenowie  . - powiedziałem spokojnie 
- Jak Miley potrzebowała waszej pomocy to was nie było ! Nikt jej nie pomógł ! - powiedział 
- Słuchaj .. Robiliśmy co mogliśmy tak ? - powiedziałem, Miley siostra Rayana i Casidy  była w podobnej sytułacj co Naomi ale nie zdążyliśmy jej pomuc poprostu było za puzno nie zdążyliśmy ja uratować 
- Dajcie mi spokój - powiedział i wszedł do swojego pokoju a Casidy za nim słyszałem jak Casidy płaczę nie chciałem podsłuchiwać więc poszedłem do swojego pokoju 


                                                              *Rano Oczami Neomi *
- Obudziłam się o 8 a czułam że nadal jestem nie wyspana przeciągnęłam się i splezłam się z łóżka podeszłam do mojej szawki i wybrałam sobie takie ciuchy :

I weszłam do łaznienki rozebrałam się i wykąpałam się zawsze lubiłam się kompać rano puznej ubrałam się w wybrane ciuchy rozczesałam sobie włosy i wymalowałam się tak :

- No gotowa - powiedziałam sama do siebie i wyszłam z łazienki i zeszłam na dół do kuchni zobaczyłam karteczkę 
" Heej mała pojechałem z Jackobem,Rayanem,Chrisem do centurm handlowegoa Katy i Casidy pojechały coś załatwić wrucimy za 3 godz a i Justin został w domu więc nie przestrasz się go :* "
Niby kto to Justin? a mniejsza z tym nalałam sobie soku pomarańczowego gdy szłam na górę spojżałam na zegarek i niechcąy na kogoś wpadłam na cała zawartość mojego soku wylała się na tego kogoś .. \



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejoooo oto rozdział 3 dziękuje wam że go czytacie bardzo was przepraszam za błędy ale jeśli wam się on podoba proszę was skomętujcię go :** 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz