niedziela, 6 października 2013

Rozdział 4

- O Boże przepraszam !- pisnęłam
- No patrz kurwa co zrobiłaś !! - krzyknął chyba to ten Justin
- Przeciesz powiedziałam matole przepraszam głuchy jesteś czy co !! - krzyknęłam a w tej chwili zleciała na  dół jakaś dziewczyna wyglądająca jak jakaś laleczka barbie no ja nie mogę jeszcze jakiegoś plastiku brakowało w tym domu
- Justin co ona ci zrobiła ! - pisnęła ta dziewczyna
-  Kurwa nie widać ! - syknął zły a w tej chwili do domu weszedł do domu Nicolas,Jackob,Chris
- Co tu się dzieje ! - spytał Jackob
- Nic tylko ta idiotka wylała  na mnie sok ! - sykoł Justin
- Wal się -  powiedziałam zła si zaczęłam zbieraż szkło z podłogi aż  się przeciełam
- Aaał - powiedziałam a wszystkich wzroki powędrowały na mnie


                                                                       *Oczami Justina*
Gdy już miałem iść na górę usłyszałem jak ta dziewczyna się czymś drasnęła, i odrazu poczułem jej krew nie mogłem się oprzeć to jest ja narkotyk gdy już raz spróbujesz nie możesz przestać właśnie w tym momęcie małem się na nią rzucić gdy Nicolas stanoł przednią
- Jackob zabierz stąd Justina i Selena Już !! - krzyknął zły jeszcze patrzyłem na nią przez chwilę jej krew spływała po jej palcach na ziemię wyglądała tak bezbronnie nic nie mogła zrobić


                                                                       *Oczami Neomi*
Gdy się drasnęłam odrazu stanął prze demną Nicolas o co im chodzi nie czaję puzniej Jackob zabrał z korytaża Selena czy jak jej tam jest i Justian
- O co wam chodzi przecież to tylko draśnięcie - powiedziałam i wstałam z ziemią
- Nam o nic ,tylko Selena i Justim musieli iść na górę coś sprawdzić - powiedział zły Nicolas , gdy Nicolas jest zły zawsze nie dręczę go już pytaniami więc w tej sytułaci też tak zrobiłam wywaliłam potłuczonę szkło do kosza
- Daj tą rękę trzeba trzeba ją za bandażować - powiedziała a ja usiadłam na blacie Nicolas wyciągnoł z szawki apteczkę a z niej wacik i wodę utlenioną i bandaż nie pewnie wyciągnęłam do  niego rękę a on zaczął ją obmywać wodą utlenioną piekło jak cholera aż syknęłam z bólu puzniej za bandażował mi ranę
- No już mała - powiedział i uśmiechnął się do mnie
- Dzięki - powiedziałam i zeszłam z blatu
- To dzisiaj robimy ta imprezę ? - spytałam
- Noo jasne - powiedział uśmiechnięty jak on potrafi w parę minut zn ów zmienić się w kochającego brata no nie czaję
- To spoko a o krórej ? - spytałam
- Ooo 21:30 się zaczyna ale będziemy musieli wszystko przygotować - powiedział i napił się soku pomarańczowego
- Jasne - powiedziałam i poszłam do swojego pokoju i walnęłam się na łóżko zamknełam na chwilę oczy , a po chwili zadzwonił mój telefon odblokowałam ekran i przeciągnęłam zieloną słuchawkę
- Haloo - powiedziałam
- Witam z tej strony Erik Lautner czy rozmawiam z panią  Neomi Black ? - spytał mi nie znajomy głos
- Tak z tej strony Neomi ? - odpowiedziałam
- Dzwonię w sprawię pracy , którą zaoferowałem pani dwa  tygodnie temu czy już pani się zdecydowała ? - spytał a mi w tej chwili właśnie wszystko się przypomniało , została mi zaoferowana praca jako modeliki nawed o tym zapomniałam przez tą przeprowadzkę
- Jaa tak zdecydowałam się - powiedziałam i uśmiechnęłam się do ściany jak jakaś głupia
- Więc ?- spytał
- Oczywiście że się zgadzam - powiedziałam
- To od kiedy zaczynam ? - spytałam
- Od dzisiaj niech pani przyjedzie dzisiaj do studja , o godzinię 13 :00 i zorbimy pani parę zdjęć , a puzniej zobaczymy czy coś z tego wyjdzie - powiedział
- Dobrze a może mi pan wysłać jak dojechać do tego studja  - spytałam
- Oczywiście już wysyłam to do zobaczenia - powiedział
- Do zobaczenia - powiedziałam i rozłączyłam się Yeea będę mieć sesje zdjęciową TAK! hehe jaki matoł ze mnie tak straszne jestem szczęśliwa serio może wkońcu będę miała jakąś pracę spojrzałam na zegarek i była już 10:56 Jezu muszę się przygotować zbiegłam na dół i weszłam do kuchni otworzyłam lodówkę i sprawdziłam w niej czy coś jest nie było za wiele ale wypatrzyłam jogurt danio więc  go wzięłam i odtworzyłam i wyciągnęłam z szawki łyżeczkę i zaczęłam jeść danio, gdy go zjadłam wyrzuciłam opakowanie czy jak to tam się nazywa :p a łyżeczkę włożyłam do zmywarki poszłam na górę do swojego pokoju otwożyłąm okno by zobaczeć jaka jest pogoda było bardzo ciepło więc wybrałam sobie takie ciuchy:

weszłam do łazięki odświeżyłam się włożyłam na siebie wybrany przeze mnie zestaw zmyłam sobie mój makijaż i nałożyłam nowy a wyglądałam tak :

I wyperfumowałam się moim perfómem :

Gdy wychodziłam z łaznieki zobaczyłam na moim łóżku Justina a on zlustrował mnie wzrokiem od góry do dołu 
- Jagbyś nie wiedział to jest mój pokój ! Więc wara ! - powiedziałam zła 
-Muszę cię o coś zapytać ? - powiedział 
- A ja nie chcę nic słuchać - powiedziałam i spojrzałam na zegarek była już 12:30
- Ej jest5 ktoś w domu oprócz ciebie ?> spytałam 
- No jest Selena i ja - powiedział no ja nie mogę 
- A mogłbyś mnie gdzieś podwieść ? - spytałam na co Justin zerwał się na równe nogi 
- Jasne - powiedział to chodz powiedziałam i ruszyłam w strone drzwi i zaczymałam się 
- Idziesz czy nie ? - spytałam 
- A jasne, jasne - powiedział i wyminął mnie gdy zeszliśmy na dół Justin otwożył mi drzwi i wyszliśmy na zewnątrz wsiedliśmy w samochód i odjechaliśmy z piskami opon 


                                                                 *Oczami Justina*
Neomi była jakaś inna niż inne dziewczyny coś ciągnęło mnie do niej ale nie wiem co może jej krew ? 
sam nie wiem przez całą drogę nie odzywaliśmy się do siebie ktoś w końcu musił zacząć akurat wypadło nam mnie 
- gdzie mam ci zawieść ? - spytałem a ona pokazał mi kartkę na kórej pisało jakaś ulica w sómię było to cętrum miasta ale mniejsza z tym puściłem jakąś piosenkę a Neomi chyba ją dobrze znała bo zaczełą ja sobie nucić pod nosem 
-Myślisz że cię nie słyszę - powiedziałem i zaśmiałem się Neomi tylko zarumieniła się lekko i przestała już nucić piosenkę 
- No nie wstyć się śpiewaj - powiedziałem na co ona zaczeła ją śpiewać a ja cały czas się uśmiechałem a po chwili dołączyłem się do niej 
- Weś przestań fałszujesz - powiedziała przez śmiech i uderzyła mnie lekko w ramię 
- No weś  razem wychodzi nam o wiele lepiej - powiedziałem przez śmiech a ona cały czas się śmiała
 
- Aż tak zle śpiewam - spytałem z oburzenie 
-Niee no co ty - powiedziała i zaśmiała się 
-Dobra jesteśmy - powiedziałem i zatrzymałem samochód 
- Dzięki - powiedziała i już chciała wyjść ale złapałem ją za rękę

                                                                  *Oczami Neomi *
Już chciałam wyjść ale Justin złapał mnie za rękę więc odwruciłam cię 
- A podziękowanie ? - spytał a ja tylko się uśmiechnęłam i zbliżyłam się do jego policzka byłam już mil od jego policzka ale ten debil odwrócił głowę i pocałowałam go w usta 



----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejooo ot rozdział 4 myślę że wam się spodobał ,przepraszam was za błędy ..

                                                  KOMENTARZ = SZACUN DLA AUTORA :*






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz